Dnia 25 marca 2009 roku na pierwszej stronie lokalnego dodatku „Gazety Wyborczej”,
ukazał się artykuł zatytułowany „Szkoła nietolerancji”. Dotyczy on rzekomego gnębienia uczennicy Gimnazjum nr 24 Agnieszki K. przez rówieśników z klasy. Wyrażamy nasze oburzenie procedurą zebrania materiału przez dziennikarza, pana Piotra Żytnickiego. Autor oparł się głównie na relacjach mamy dziewczynki. Dziennikarz odbył tylko krótką rozmowę telefoniczną z panią dyrektor Marią Zarembą-Ślachciak, która była tego dnia w Warszawie na konferencji w MEN.
       Przytoczone w artykule fragmenty rozmowy zostały wyrwane z kontekstu i nie oddawały intencji autorki. Dziennikarz nie skorzystał z zaproszenia na spotkanie na terenie szkoły w dniu następnym. Można odnieść wrażenie, że artykuł został napisany w taki sposób, aby jedynie wywołać sensację, a nie dotrzeć do istoty problemu. Jesteśmy zszokowani zamieszczonym nad nim tytułem „Szkoła nietolerancji”. Wbrew temu, co napisała „Gazeta Wyborcza”, jesteśmy szkołą tolerancji. Uczy się u nas kilkunastu uczniów z orzeczeniem o niepełnosprawności i problemami zdrowotnymi (epilepsja, wady serca, kręgosłupa, niedowidzenie, astma, cukrzyca, ADHD).
Dzieci te dobrze funkcjonują w szkole, rodzice nie mają zastrzeżeń do pracy placówki.
Gimnazjum nr 24 od wielu lat prowadzi działalność wolontariacką. Współpracujemy z Hospicjum na os. Rusa, ze Stowarzyszeniem Pomocy Osobom z Zespołem Downa, Stowarzyszeniem na rzecz Dzieci i Młodzieży z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, Fundacją „Dziewczynka z zapałkami”. Organizujemy różnego rodzaju imprezy na terenie szkoły, takie jak bale karnawałowe, dyskoteki, biesiady kolęd, zawody sportowe. Wszystko to ma na celu integrację młodzieży naszego gimnazjum i uwrażliwienie na pomoc i akceptację deficytów rozwojowych ludzi niepełnosprawnych. Wolontariusze - nasi uczniowie - pełnią dyżury w Fundacji” Żurawinka”, gdzie pomagają, uczestnicząc w zajęciach z młodzieżą niepełnosprawną. W szkole organizowane są zbiórki żywności dla potrzebujących i wiele innych akcji.

Czy tak pracuje „szkoła nietolerancji”?

         Szkoła kategorycznie nie zgadza się z przewodnią myślą artykułu, który mówi o bierności placówki wobec problemu Agnieszki. Nietypowość sytuacji polega na tym, że dziewczynka ta
z powodów zdrowotnych przez trzy lata w szkole podstawowej miała nauczanie indywidualne
w domu. Nie uczestniczyła aktywnie w życiu szkoły między czwartą a szóstą klasą, co mogło być przyczyną trudności w komunikowaniu się z rówieśnikami.
         Od początku przybycia do naszego gimnazjum uczennica zwracała uwagę swoim zachowaniem na lekcjach i przerwach. Ponieważ zaniepokoiła nas ta sytuacja, skontaktowaliśmy się z mamą dziewczynki. Wyraźnie należy zaznaczyć, że jej matka pani K. przed naszym wezwaniem nie pojawiła się w szkole, aby przybliżyć nam sytuację Agnieszki.
         Po pierwszej z nią rozmowie natychmiast zostały podjęte dalsze działania wychowawcze.
Pedagog szkolny przeprowadził spotkanie z klasą Agnieszki, omawiając z uczniami emocjonalne
i społeczne problemy w rozwoju ich koleżanki, związane z bardzo długą przerwą w kontaktach rówieśniczych na terenie szkoły. Młodzież została poproszona o wsparcie i pomoc Agnieszce w zaaklimatyzowaniu się do warunków szkolnych. Uczniowie wykazali duże zrozumienie problemu.
Jesteśmy świadomi tego, że istnieje bardzo cienka granica pomiędzy nadwrażliwością Agnieszki, jej brakiem dystansu do niektórych zachowań rówieśniczych a aktami agresji. Agnieszka swoją postawą zwraca na siebie uwagę młodzieży, usilnie szukając akceptacji.

Kalendarium działań szkoły, dotyczących konfliktu w klasie 2b, między Agnieszką K.,
a pozostałymi uczniami.


Wrzesień 2007 – klasa 1

• Szkoła nie została uprzedzona przez rodziców o sytuacji Agnieszki. Mama została wezwana
  przez szkołę, po wstępnych obserwacjach i zaniepokojeniu zachowaniem dziewczynki.
• Wstępne rozmowy z klasą (bez udziału Agnieszki oraz z jej udziałem) – przygotowanie klasy
  na przyjęcie Agnieszki, rozmowy dotyczyły pozytywnego nastawienia, pomocy w ponownym
  zaadoptowaniu się w szkole po trzech latach przerwy.
• Udział pedagoga i psychologa szkolnego w zebraniu z rodzicami, skierowanie prośby do
  rodziców, aby wzmacniali pozytywne nastawienie uczniów do Agnieszki (w zebraniu uczestniczyli
  również rodzice Agnieszki).

Kolejne miesiące roku szkolnego 2007/2008

• Niemal codzienne rozmowy z Agnieszką pedagoga i psychologa szkolnego na temat bieżących
  spraw szkolnych i domowych.
• Regularne konfrontacje klasowe, spotkania z rodzicami uczniów, rzekomo zaczepiających
  Agnieszkę, spotkania z rodzicami Agnieszki, zwłaszcza z mamą.
• Złożenie propozycji mamie Agnieszki, aby dziewczynka brała udział w zajęciach
  socjoterapeutycznych w Centrum Wspierania Rozwoju Dzieci i Młodzieży, celem wyrównania
  poziomu emocjonalnego i społecznego. Sprawa przyjęcia Agnieszki była już uzgodniona przez
  szkołę z Centrum. Mama odmówiła podjęcia działań pomocowych.
• Skierowanie pisma do Dyrektora Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 7 o pomoc w analizie
  i rozwiązaniu problemu, dotyczącego konfliktu w klasie 1b. Mama została zaproszona przez
  Poradnię na badanie córki kilkakrotnie, ale zgłosiła się tylko raz - analiza problemu i badanie
  Agnieszki nie mogły zostać dokończone. Do dzisiaj szkoła nie ma aktualnej opinii z badań
  psychologiczno-pedagogicznych Agnieszki , a co za tym idzie zaleceń dla nauczycieli, dotyczących
  wskazań do pracy z uczennicą.

Rok szkolny 2008/2009- klasa druga

• Zorganizowanie w pierwszym półroczu klasy drugiej zebrania, w którym uczestniczyli wszyscy
  rodzice, uczniowie, dyrektor szkoły, wychowawca klasy, pedagog, psycholog szkolny.
  Po raz kolejny został szczegółowo omówiony problem konfliktu między Agnieszką, a resztą klasy.
  Wypowiadały się wszystkie strony, biorące udział w zebraniu. Skierowaliśmy też prośbę do
  mamy Agnieszki o ścisłą współpracę.
• Spotkanie, na prośbę Dyrekcji, z panią Wizytator Alicją Trybus, celem analizy sytuacji konfliktu
  w klasie IIb. Wypracowanie procedur dalszego postępowania.
• Wydanie opinii do sądu, dotyczącej uczniów oskarżonych przez Agnieszkę o przemoc psychiczną
  i fizyczną. Sprawa ostatecznie została przez sąd umorzona. Oskarżeni uczniowie i ich rodzice
  czują żal i rozgoryczenie, co nie sprzyja poprawie atmosfery w klasie.
• W porozumieniu z rodzicami w drugim semestrze psycholog i pedagog szkolny prowadzą
  warsztaty z umiejętności społecznych dla klasy II b. Agnieszka aktywnie uczestniczy
  w warsztatach. Zaplanowane są również warsztaty dla uczniów i ich rodziców, które mają być
  poprowadzone przez pedagoga socjoterapeutkę.
• Na bieżąco analizowana jest sytuacja w klasie IIb , prowadzone są rozmowy z nauczycielami
  i uczniami, których celem jest próba ograniczenia napięć i negatywnych relacji rówieśniczych
  pomiędzy Agnieszką i jej rówieśnikami.

My, nauczyciele i Dyrekcja Gimnazjum nr 24 w Poznaniu, czujemy się pokrzywdzeni subiektywną
i niesprawiedliwą oceną naszej pracy, zawartą w artykule „Gazety Wyborczej”.